Gramy pieśni, które pamiętają korzenie – słowiański folk i tradycję przekazywaną od pokoleń. Biały śpiew, akordeony, gitara, flet i perkusjonalia składają się w muzykę, która najlepiej brzmi tam, gdzie pachnie dymem i widać gwiazdy. Chociaż chętnie zagramy też na scenie.
Jest jeszcze wiele ognisk, przy których nie zagraliśmy – i to zamierzamy zmienić. W tym roku celujemy w więcej koncertów plenerowych, festiwali i wspólnego grania z innymi muzykami. Jeśli macie ognisko, mamy muzykę.

Gitarzysta, który chętnie daje głos – głos ludzki, a czasem nawet i niedźwiedzki. Najbardziej lubi śpiewanie burdonowe, bo tak łatwiej i więcej wolnego mózgu zostaje na jazzowe swawole. Człowiek od organizacji, logistyki, komputerów i zmieniania papieru w drukarce.

Pomysłodawczyni i założycielka kapeli oraz jej spiritus movens. Jej specjalnością jest archeologia muzyczna: wyszukuje zapomniane utwory i daje im drugie życie. Wyznacza kierunek artystyczny zespołu i jest niezastąpiona w organizacji występów.

Wysoki poziom – zarówno pod względem wokalu, jaki i wzrostu. Zapewnia górną linię głosu w rejestrze męskim. Dodatkowo obficie okrasza muzykę ornamentacją na flecie poprzecznym. W wolnym czasie nasz fletmistrz zgłębia zakamarki muzyki elektronicznej spełniając się w roli producenta i DJ-a, tańczy z ogniem oraz wierszokleci.

Pan Głos – zarówno w utworach, jak i odczytach legend pomiędzy utworami. Słynny z brawurowych wykonań partii męskich, gdzie bez wahania wchodzi oktawę wyżej niż wszyscy się spodziewali – łącznie z członkami zespołu.

Głos, który sprawia, że serce bije szybciej. Weteranka sceny oraz ulicznego muzykowania, zna wszystkie utwory świata i śpiewa jakby jutro miało nie nadejść. Potrafi gwizdać na palcach, ale wtedy lepiej nie stać obok niej, bo odzyskanie słuchu może trochę potrwać.

Potężny głos wypełnia w całości jej drobną posturę. Jeśli trzeba użyć białego głosu – wszyscy patrzą na Kasię. Uwielbia nam wmawiać, że śpiewa w D, kiedy śpiewa w H – zawsze się na to nabieramy, ale dzięki Kasi nauczyliśmy się transponować w locie.

Bajanista, zegarmistrz, zielarz, szwarny maszynista. Jego specjalnością jest akordeon guzikowy, czyli bajan i zabawa aranżacjami, dzięki czemu ludowe melodie nabierają jazzowej wibracji. Jeśli utwór w moll zakończymy na dur – wiesz czyja to sprawka.